Odpowiadając od razu: standardem jest 8 do 10 godzin reportażu liczonych od przygotowań, co przy zabawie do późnej nocy daje realnie 10 do 14 godzin na miejscu. Sześć godzin wystarcza przy kameralnym weselu, jeśli reportaż kończy się na torcie. Pełny dzień, około 12 godzin, ma sens przy dużym weselu i dwóch miejscach przygotowań.
Ten tekst jest o tym, jak te godziny naprawdę się układają: co mieści się w każdym wariancie, do której zostaję, ile kosztuje dodatkowa godzina i co po cichu zjada czas, którego nie widać w żadnej ofercie. Jeśli wolicie od razu policzyć własny dzień, zrobiłam kalkulator godzin fotografa: wpisujecie godzinę ceremonii i plan, a on pokazuje, który pakiet go obejmuje.
Ile godzin fotografa na wesele: cztery warianty w tabeli
| Długość reportażu | Co realnie obejmuje | Kiedy wystarcza | Pakiet u mnie |
|---|---|---|---|
| 3 do 4 godzin | Sama ceremonia, gratulacje, zdjęcia grupowe, krótka sesja pary | Ślub bez przyjęcia, USC, poprawiny | Kameralny, 4 godziny, 1900 PLN |
| 6 godzin | Ceremonia, sesja pary (około 45 min), przyjęcie do tortu | Kameralne wesele do 50 osób | Kameralny albo Klasyczny, zależnie od planu dnia |
| 8 do 10 godzin | Przygotowania, ceremonia, plener, pełne przyjęcie do końca ustalonej części wieczoru | Standardowe wesele z zabawą | Klasyczny, 8 godzin, 2900 PLN |
| Pełny dzień | Wszystko powyżej, dwa miejsca przygotowań, pełne przyjęcie z oczepinami | Duże wesele, rozciągnięty plan dnia | Editorial, 12 godzin, 3900 PLN |
Własny dzień policzycie w kalkulatorze godzin. Jedna uwaga do czytania takich tabel u kogokolwiek: liczba godzin to nie to samo co zakres dnia. Część fotografów sprzedaje stoper, część sprzedaje klamrę od przygotowań do ustalonego punktu wieczoru. Przy tym samym weselu obie oferty mogą znaczyć to samo albo różnić się o trzy godziny, więc pytajcie nie o liczbę, tylko o to, gdzie reportaż się zaczyna i gdzie kończy.
3 do 4 godzin: sam ślub, bez przyjęcia
To zakres na ceremonię i jej okolice. Ma sens przy ślubie cywilnym bez wesela, przy kameralnej uroczystości w gronie najbliższych i przy poprawinach, które są luźniejsze i zwykle wystarcza im krótszy blok.
Warto wiedzieć, ile trwa sam punkt centralny: ceremonia w urzędzie stanu cywilnego zajmuje zwykle 15 do 25 minut. Reportaż układa się wtedy zupełnie inaczej niż przy ślubie kościelnym, bo więcej dzieje się przed salą i po wyjściu, gdzie jest miejsce na gratulacje i zdjęcia grupowe. Rozpisałam to osobno w tekście o tym, ile kosztuje fotograf na ślub cywilny i ile godzin ma sens. U mnie ten zakres to pakiet Kameralny: 4 godziny, ceremonia, życzenia i zdjęcia z bliskimi oraz sesja pary, minimum 200 zdjęć po autorskiej obróbce.
6 godzin: kameralne wesele do tortu
Sześć godzin to uczciwy wariant przy weselu do 50 osób, pod jednym warunkiem: że wiecie, gdzie się kończy. Zwykle wygląda to tak, że reportaż zaczyna się na krótko przed ceremonią, sesja pary wypada w dobrym świetle, a całość domyka się na torcie i pierwszym tańcu. W moich pakietach ten wariant wypada pomiędzy dwoma: Kameralny to 4 godziny bez przyjęcia, a jeśli chcecie mieć też pierwsze chwile wesela, rozsądniej wybrać Klasyczny z 8 godzinami.
Czego w tym wariancie nie ma? Przygotowań w pełnej formie, drugiej lokalizacji i zabawy po torcie. Jeżeli w waszym planie dnia panna młoda szykuje się w hotelu, pan młody u rodziców, a sala jest pół godziny drogi od kościoła, to sześć godzin skończy się mniej więcej wtedy, kiedy wesele dopiero nabiera rozpędu.
8 do 10 godzin: standardowy dzień od przygotowań
To wariant, który wybiera większość par, i to z dobrego powodu: obejmuje cały łuk dnia. Zaczynam od przygotowań panny młodej, zwykle około trzech godzin przed ceremonią, i zostaję przez najważniejsze momenty wesela. U mnie to pakiet Klasyczny: 8 godzin, minimum 400 zdjęć po autorskiej obróbce.
Trzy godziny przed ceremonią brzmią jak dużo, dopóki nie rozpisze się tego na minuty: detale i suknia, makijaż na ostatniej prostej, ubieranie, reakcje mamy i świadkowej, pierwsze spojrzenie taty, a jeśli chcecie zobaczyć się we dwoje przed błogosławieństwem, także first look. To materiał, którego nie da się nadrobić później, bo dzieje się raz.
Pełny dzień: kiedy naprawdę ma sens
Pełny dzień ma sens w czterech sytuacjach: gdy gości jest dużo, gdy przygotowania odbywają się w dwóch miejscach, gdy między punktami dnia są realne odległości i gdy zależy wam na oczepinach oraz na tym, co dzieje się po nich.
U mnie to pakiet Editorial: 12 godzin, od przygotowań i detali przez pełne przyjęcie, pierwszy taniec i tort aż po oczepiny, minimum 600 zdjęć i romantyczna sesja w plenerze. Przy starcie o 13:00 te 12 godzin sięga mniej więcej pierwszej w nocy, czyli z zapasem za oczepiny.
Do której godziny fotograf zostaje na weselu
Najczęściej do oczepin, czyli zwykle między północą a pierwszą. To nie jest przypadkowa granica, tylko moment, w którym reportaż naturalnie się domyka.
Powód jest prozaiczny i warto go znać, zanim dopłacicie za dodatkowe godziny: po oczepinach zdjęcia zaczynają się powtarzać. Zostaje ten sam parkiet, to samo światło i coraz mniej gości. Setne zdjęcie z parkietu o drugiej w nocy nie różni się od pięćdziesiątego zrobionego o północy, a dwie godziny, które za nie zapłacicie, nie kupują nowych scen.
Są od tego wyjątki i są konkretne: zaplanowany pokaz sztucznych ogni, wyjście z zimnymi ogniami, nocna sesja pary przed salą albo niespodzianka, o której wiecie tylko wy. Jeżeli coś takiego jest w planie, powiedzcie o tym przed weselem. Wtedy zostaję pod konkretną scenę, a nie pod nadzieję, że coś się jeszcze wydarzy.
Godzina po godzinie: jak wygląda realny plan dnia
Poniżej dzień w wariancie kościelnym z ceremonią o 16:00, czyli najczęstszym, jaki widzę. Godziny są przykładowe, proporcje nie.
- 13:00 Przygotowania panny młodej: detale, suknia, buty, obrączki, makijaż na ostatniej prostej.
- 14:30 Ubieranie, błogosławieństwo, reakcje rodziców. Najbardziej emocjonalne 30 minut całego dnia.
- 15:30 Dojazd do kościoła, kadry przed wejściem, goście.
- 16:00 Ceremonia. Godzina do półtorej.
- 17:15 Gratulacje przed kościołem i zdjęcia grupowe.
- 18:00 Dojazd na salę, powitanie chlebem i solą, pierwszy toast.
- 18:45 Obiad gości, czyli mój jedyny przystanek: jeden ciepły posiłek, około 20 minut, dokładnie wtedy, kiedy przed obiektywem i tak nic się nie dzieje.
- 19:30 Sesja pary w plenerze, jeśli światło jeszcze pozwala. Około 45 minut.
- 20:30 Pierwszy taniec, zabawa, tort.
- 24:00 Oczepiny i domknięcie reportażu.
Taki dzień od 13:00 do oczepin to około 11 godzin, czyli zakres Editorialu. W Klasycznym (8 godzin) reportaż przy tym samym planie domyka się około 21:00, po pierwszym tańcu i torcie.
Przy ślubie cywilnym ten sam dzień kurczy się o jakieś półtorej godziny, bo ceremonia trwa 15 do 25 minut zamiast pełnej mszy, ale zyskuje na czasie przed salą i po wyjściu z urzędu.
Kiedy wcisnąć plener, żeby nie stracić światła
To jedyny punkt planu, którego nie da się przesunąć dowolnie, bo nie zależy od was ani ode mnie. Godziny zachodu słońca w Katowicach w sezonie ślubnym:
| Termin | Zachód słońca | Praktyczny wniosek |
|---|---|---|
| połowa maja | około 20:25 | plener po obiedzie gości bez pośpiechu |
| przesilenie, koniec czerwca | około 21:00 | najwięcej swobody w całym sezonie |
| połowa sierpnia | około 20:05 | plener trzeba zaplanować, nie improwizować |
| połowa września | około 19:00 | plener zwykle przed wejściem na salę |
| połowa października | około 17:55 | plener praktycznie zaraz po ceremonii |
Wniosek dla liczby godzin jest prosty: im później w sezonie bierzecie ślub, tym wcześniej w planie dnia musi znaleźć się plener, a to przesuwa całą resztę. Wesele wrześniowe z ceremonią o 17:00 oznacza plener po zmroku albo brak pleneru. Co dokładnie da się zrobić w dniu ślubu, a co lepiej przenieść na osobny termin, opisałam w poradniku o tym, kiedy zrobić plener ślubny i jak wybrać miejsce.
Ile kosztuje dodatkowa godzina pracy fotografa
Na rynku spotykam stawki od 200 do 500 PLN za godzinę i to jest moja obserwacja, nie cennik konkretnej osoby. Ważniejszy od stawki jest jednak model rozliczenia, bo to on decyduje, czy w nocy będziecie negocjować, czy tańczyć.
Modele są trzy:
- Stoper: fotograf liczy godziny i po przekroczeniu limitu nalicza dopłatę na miejscu. Przejrzyste, ale stawia was przed decyzją finansową o północy.
- Zakres dnia: umowa mówi, od czego do czego trwa reportaż, bez licznika. Trzeba tylko precyzyjnie zapisać ten drugi koniec.
- Pakiet bez limitu: droższy z góry, ale zamyka temat.
U mnie każdy pakiet ma liczbę godzin zapisaną w umowie: 4, 8 albo 12. Nie doliczam niczego na miejscu, więc od początku wiecie, gdzie reportaż się zaczyna i gdzie kończy. Jeżeli chcecie, żebym została dłużej, załatwiamy to na etapie planowania, a nie przy torcie. Co jeszcze powinno znaleźć się w takim zapisie, rozpisałam punkt po punkcie w tekście o umowie z fotografem ślubnym.
Co zjada godziny, a czego nie widać w ofercie
Cztery rzeczy, które regularnie rozjeżdżają plany dnia:
- Dwa miejsca przygotowań. Panna młoda w hotelu, pan młody u rodziców, dwadzieścia minut między nimi. To nie jest dwadzieścia minut straty, tylko czterdzieści z dojazdem powrotnym, plus czas na rozstawienie się w nowym miejscu.
- Odległości między punktami dnia. Dom, kościół albo USC, plener, sala. Dojazdy zjadają czas zdjęciowy, a nie mój czas pracy, więc to wy tracicie na nich kadry. Jeżeli między punktami są realne dystanse, powiedzcie o tym już na etapie wyceny.
- Liczba gości. Jeden fotograf ogarnia spokojnie do 120 osób. Powyżej tej granicy rośnie ryzyko, że ktoś wypadnie z reportażu, i wtedy sensowniejsze od dokładania godzin bywa dołożenie drugiego fotografa. Ja fotografuję sama, dwoma aparatami, i drugiego fotografa w ofercie nie mam, więc przy dużym weselu tym ważniejszy jest dobrze ułożony plan dnia.
- Zdjęcia grupowe. Najbardziej niedoszacowany punkt dnia. Przy dużej rodzinie potrafią zająć godzinę, jeśli nikt wcześniej nie ustalił, kto z kim i w jakiej kolejności.
Plan dnia układamy razem, zwykle dwa do trzech tygodni przed weselem. Podpowiadam, o której zacząć przygotowania i kiedy wyjść na plener, żeby w trakcie dnia nikt nie patrzył nerwowo na zegarek.
Fotograf ślubny w Katowicach i na Śląsku: ile godzin wybierają pary
Na Śląsku najczęściej wybierany jest wariant 8 do 10 godzin i wynika to z geografii. Wesela w aglomeracji rzadko mieszczą się w jednym miejscu: przygotowania w Katowicach, ceremonia w Chorzowie, plener w parku albo w industrialnej scenerii, sala w innym mieście. Każdy z tych przeskoków to kwadrans albo więcej.
Dojazd do 100 km od Katowic jest u mnie bez dopłaty, czyli cały Śląsk i spory kawałek Małopolski. Powyżej wyceniam dojazd indywidualnie, noclegu nie doliczam. Fotografowałam wesela także w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, więc jeśli wasze wesele jest poza Śląskiem, liczba godzin wygląda tak samo, zmienia się tylko dojazd.
Ile godzin proponuję ja
Gram w otwarte karty, bo cennik i tak mam publiczny. Kameralny to 4 godziny: ceremonia, życzenia i zdjęcia z bliskimi oraz sesja pary, minimum 200 zdjęć po autorskiej obróbce, 1900 PLN. Klasyczny to 8 godzin: przygotowania, ceremonia i życzenia, zdjęcia z rodziną i gośćmi, najważniejsze momenty wesela i sesja pary, minimum 400 zdjęć, 2900 PLN. Editorial to 12 godzin: od przygotowań i detali przez pełne przyjęcie, pierwszy taniec, tort i oczepiny, minimum 600 zdjęć i romantyczna sesja Pary Młodej w plenerze w dniu ślubu, 3900 PLN. W każdym pakiecie jest prywatna galeria online, a zdjęcia oddaję do 30 dni.
Liczba godzin stoi w umowie, więc od początku wiecie, od której do której jestem. Pracuję na dwóch aparatach, a jedyna przerwa w ciągu dnia to jeden ciepły posiłek wtedy, kiedy jedzą goście.
Ile zdjęć wychodzi z każdego z tych wariantów i ile się na nie czeka, policzyłam w osobnym tekście o tym, ile zdjęć z wesela oddaje fotograf. Jeżeli dopiero zaczynacie szukać, przyda się też lista kryteriów z poradnika o tym, jak wybrać fotografa ślubnego, a wybrane kadry z pełnych dni są w portfolio.
Macie już termin i plan dnia, ale nie wiecie, ile godzin realnie potrzebujecie? Napiszcie do mnie, odpowiem w ciągu 24 godzin i rozpiszę to na waszym planie dnia, zanim cokolwiek podpiszecie.