Odpowiadając od razu: z całego dnia wesela fotograf oddaje najczęściej 400 do 800 obrobionych zdjęć, a na gotową galerię czeka się zwykle 4 do 8 tygodni. Sam robi ich w tym czasie kilka tysięcy. Ta różnica nie jest ukrywaniem materiału, tylko najważniejszą częścią pracy po weselu. Właśnie o niej jest ten tekst: skąd biorą się liczby w ofertach, co odpada w selekcji, po co komu RAW-y i co dzieje się ze zdjęciami przez te kilka tygodni ciszy.
Ile zdjęć z wesela oddaje fotograf: realne liczby
Liczba zdjęć zależy przede wszystkim od długości reportażu, a dopiero potem od stylu fotografa i liczby gości. Widełki, które widzę na rynku (to obserwacja, nie cennik konkretnej osoby):
| Zakres reportażu | Ile zdjęć zwykle dostajecie | Dla porównania u mnie |
|---|---|---|
| Sam ślub i krótkie przyjęcie (2-4 godziny) | 150-300 | krótszy reportaż, np. sam ślub cywilny, wyceniam indywidualnie |
| Skrócony reportaż (około 6 godzin) | 300-450 | Kameralny: około 400 |
| Standardowy dzień (8-10 godzin) | 450-700 | Klasyczny: około 700 |
| Pełny dzień do końca zabawy (12 godzin i więcej) | 600-800 | Editorial: około 1000 |
Prosta reguła: 50 do 80 obrobionych zdjęć na godzinę reportażu. Poniżej 40 na godzinę warto dopytać, co dzieje się z resztą materiału. Powyżej 100 na godzinę zwykle oznacza, że w galerii zostały duble.
Skąd różnice między fotografami? Dokumentalista oddaje więcej, bo fotografuje ciągle i zostawia sekwencje: trzy kadry z jednego toastu, bo w każdym śmieje się kto inny. Fotograf pracujący głównie na pozowanych ujęciach oddaje mniej, bo robi ich mniej.
Ile zdjęć robi fotograf, a ile oddaje
Z pełnego dnia wracam zwykle z trzech do czterech tysięcy klatek z dwóch aparatów. W galerii ląduje z tego mniej więcej co piąta.
Nie dlatego, że reszta jest zła. Reportaż tak działa: kiedy tata wstaje do przemowy, nie robię jednego zdjęcia, robię ich piętnaście, bo nie wiem, w którym momencie zaśmieje się mama, a w którym on sam przestanie panować nad głosem. Z tych piętnastu zostają dwa albo trzy. Przysięgi nie da się sfotografować pojedynczymi klatkami, a potem trzeba z całej serii wybrać te, w których nikt nie mruga.
Dlaczego fotograf nie oddaje wszystkich zdjęć
Co odpada w selekcji, po kolei:
- Duble z serii: z dziesięciu prawie identycznych klatek pocałunku zostaje jedna najlepsza. Pozostałe dziewięć nie są dodatkową wartością, są szumem, przez który musielibyście się przekopywać.
- Mrugnięcia i grymasy: klatki, na których ktoś ma zamknięte oczy albo otwarte usta w połowie słowa. Nikt nie chce ich mieć, a przy 100 gościach powstają setkami.
- Klatki techniczne: test światła na sali, sprawdzenie ekspozycji przed wejściem pary, kadr przez ramię kelnera. To notatki robocze, nie zdjęcia.
- Kadry, które was krzywdzą: nietrafiony moment, dziwny cień na twarzy, faktura sukni w złym świetle. Zostawienie ich w galerii nie byłoby uczciwe, byłoby leniwe.
- Powtórzenia: dziesięć zdjęć tego samego stołu z tej samej perspektywy. Wystarczą dwa.
Selekcja jest częścią usługi, za którą płacicie, a nie odjęciem od niej. Wybranie 700 kadrów z 3500 to dwa pełne dni pracy i dokładnie ta wiedza, po którą wynajmuje się fotografa zamiast prosić kuzyna z aparatem. Krawiec też nie oddaje ścinków razem z garniturem.
Jest natomiast jedna rzecz, o którą warto zapytać wprost, bo na rynku funkcjonują dwa różne modele. Pierwszy: fotograf oddaje cały reportaż po selekcji, czyli wszystkie udane, obrobione kadry. Drugi: fotograf oddaje „100 najlepszych” albo „wybór”, a resztę można dokupić. Oba są legalne i oba bywają uczciwe, ale drugi w praktyce oznacza, że z 8-godzinnego dnia dostajecie zdjęcie co pięć minut, a reszta wesela zostaje na dysku fotografa. Pracuję w pierwszym modelu i o ten model radzę pytać.
Co z RAW-ami: czy fotograf powinien je oddać
Standardowo nie i większość fotografów zapisuje to w umowie. RAW to surowy plik z matrycy: płaski, szary, bez koloru, który dopiero potem nadaje mu autor. Z pełnego wesela to kilkadziesiąt do ponad 100 GB danych, których nie otworzycie bez specjalistycznego programu. To negatyw, a nie zdjęcie. Nikt nie oczekiwał od fotografa negatywów w czasach filmu i z tego samego powodu dziś rzadko ma sens prosić o RAW-y.
Jest jeden sensowny powód, żeby o nie zapytać: bezpieczeństwo. Jeżeli fotograf zniknie z rynku, chcecie mieć materiał. U mnie odpowiedź na to jest inna: oddaję pliki JPG w pełnej rozdzielczości, które są waszą kopią na zawsze, a RAW-y mogę przekazać na życzenie za dopłatą 800 PLN. Przez ponad 50 wesel poprosiła o to garstka par.
Prawa autorskie to osobna sprawa i często myli się ją z RAW-ami. Autorskie prawa osobiste są niezbywalne (art. 16 ustawy o prawie autorskim): zostają przy autorze i nie da się ich przenieść ani sprzedać. Wy dostajecie prawo do korzystania ze zdjęć prywatnie bez ograniczeń: druk, album, social media, prezenty dla rodziny. Rozpisałam to w FAQ razem z pytaniem o publikację waszych zdjęć w portfolio.
Ile czeka się na zdjęcia ślubne
Rynkowy standard to 4 do 8 tygodni, w pełni sezonu zdarza się 10 do 12. Galeria obiecana „w tydzień” przy sierpniowym weselu powinna zapalić lampkę: albo fotograf ma bardzo mało zleceń, albo obróbka jest automatyczna.
Co dzieje się w tym czasie, krok po kroku:
- Noc po weselu: import, kopia na dysk i do chmury. Karty pamięci zostają nietknięte do oddania galerii.
- Pierwszy tydzień: zapowiedzi, czyli kilka gotowych kadrów, żebyście mieli co pokazać rodzinie. U mnie 3 do 10 zdjęć zależnie od pakietu, w Editorialu w 48 godzin.
- Selekcja: dwa dni przeglądania każdej z 3500 klatek. Tego etapu nie da się przyspieszyć bez utraty jakości.
- Obróbka: każdy wybrany kadr dostaje kolor, kontrast i kadrowanie. Nie jeden preset na wszystko, bo światło w kościele, na plenerze i na parkiecie to trzy różne światy. Przy 700 kadrach to kolejne dwa, trzy dni.
- Eksport i galeria: pliki w pełnej rozdzielczości do pobrania, galeria online z linkiem dla rodziny.
Każde wesele to 4 do 5 dni pracy przy komputerze. Trzy wesela w miesiącu to połowa miesiąca przed monitorem, wciśnięta między kolejne soboty na sali, dlatego w sezonie galerie czekają w kolejce.
Album to osobny zegar: makieta powstaje po oddaniu galerii, a druk i transport zajmują kolejne 4 do 6 tygodni od jej akceptacji.
Jak zapisać liczbę zdjęć i termin oddania w umowie
Trzy słowa w ofercie znaczą trzy różne rzeczy: „minimum 400” to gwarancja, „około 400” to szacunek, a „do 400” to sufit. Dobrze napisana umowa ma widełki z dolną granicą i zapis, że dostajecie wszystkie udane kadry po selekcji, a nie ich wybór.
Na co jeszcze zwrócić uwagę:
- Termin oddania jako liczba tygodni od ślubu, nie „po sezonie” ani „jak najszybciej”.
- Co znaczy „obrobione”: korekta koloru każdego kadru czy tylko wybranych, retusz skóry w cenie czy osobno.
- Format i rozdzielczość: pliki JPG w pełnej rozdzielczości do druku, nie tylko wersja na Instagram.
- Zapowiedzi: ile i kiedy, bo to one ratują pierwsze tygodnie po weselu.
Pełny zakres umowy, punkt po punkcie razem z zadatkiem, opisałam w tekście o umowie z fotografem ślubnym, listę czerwonych flag w poradniku o tym, jak wybrać fotografa ślubnego, a to, co powinno być wliczone w cenę, w tekście o tym, ile kosztuje fotograf ślubny.
Ile zdjęć oddaję ja i kiedy
Gram w otwarte karty, bo cennik i tak mam publiczny. Kameralny (6 godzin) to około 400 obrobionych zdjęć i galeria do 6 tygodni. Klasyczny (8 do 10 godzin) to około 700 zdjęć do 5 tygodni. Editorial (pełny dzień) to około 1000 zdjęć do 4 tygodni, z priorytetową obróbką. Zapowiedzi wysyłam w tygodniu po weselu: 3, 5 albo 10 kadrów, w Editorialu w 48 godzin.
Każdy kadr w galerii jest obrobiony kolorystycznie, naturalnie, bez filtrów. Retusz skóry robię na życzenie za 80 PLN za kadr, pary wybierają zwykle 5 do 15 portretów. Pliki w pełnej rozdzielczości pobieracie od razu, a galeria online zostaje co najmniej rok. Aparat zapisuje na dwie karty jednocześnie i tego samego dnia materiał ma kopię na dysku i w chmurze. Nie oddaję „100 wybranych”: dostajecie cały reportaż po selekcji, bez dubli i klatek, które i tak byście usunęli.
Kompletną galerię z jednego wesela wysyłam na życzenie, wybrane kadry są w portfolio.
Macie termin i chcecie wiedzieć, ile zdjęć i kiedy dostaniecie z waszego dnia? Napiszcie do mnie, odpowiem w ciągu 24 godzin i policzę to dla waszego planu dnia.